„Węgierski sen” za nami…

„Węgierski sen” minął jak jeden dzień… Wszystko co piękne, szybko się kończy, ale na szczęście wspomnienia pozostają na zawsze. Każdy dzień był wyjątkowy, atmosfera wspaniała, pełen relaks. Nie wspomnę już o jedzeniu, które pichciliśmy nie tylko dla Karpi. Dzięki dla naszych współtowarzyszy Baśki i Krzyśka za wspólnie spędzony czas.  Obszerną relację możecie przeczytać w październikowym numerze „Świata karpia”.

 



Widgetised area

This is a widgetised area. To fill it with 'stuff', use the Bottom Menu Left widget.

Widgetised area

This is a widgetised area. To fill it with 'stuff', use the Bottom Menu Center widget.

Widgetised area

This is a widgetised area. To fill it with 'stuff', use the Bottom Menu Right widget.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress