Upalna sierpniowa zasiadka

Ostatnia zasiadka przed wyjazdem na Węgry za nami. Pięć, a właściwie cztery dni upalnego łowienia nad dużą wodą PZW za nami. Tym razem wybraliśmy się w trzyosobowym składzie: Monika, Lukasz, oraz Adrian.
Po przyjeździe nad wodę, przywitał nas huraganowy wiatr oraz opady gradu.
Uniemożliwiło nam to wysondowanie miejsc i musieliśmy się tym zająć dopiero następnego dnia. Zajęło nam to kilka godzin, ponieważ zbiornik bardzo zarósł i ciężko było znaleźć czyste place. Po wywiezieniu zestawów, przyszła pora na obfite nęcenie. Temperatura wody oscylowała w granicach 23 stopni Celsjusza.
Brania ryb były bardzo delikatne. Przez cały wyjazd nie udało nam się zaobserwować pięknego odjazdu. Każde pojedyncze piknięcia sygnalizatora oznaczały rybę na haku. Taki już urok upalnych dni… Pomimo wszytko udało nam się wyłuskać kilka małych karpików. Nie ustrzegliśmy się też brań dużych leszczy w granicach 60 centymetrów, oraz kilku kilowych jazi.
Ciekawostką było branie w nocy suma, który połakomił się na kilka ziaren kukurydzy na włosie. Jego branie także było niemrawe, bo aż jedno piknięcie sygnalizatora. Hol jednak był już bardziej emocjonujący, a efekt końcowy bardzo zaskakujący. Sum zapięty za boczną wargę i wystająca kukurydza na włosie z jego wielkiego pyska. Widok bezcenny – szczególnie, że obawiałem się kolejnego lecha na haku.
Pomimo, braku dużych ryb, atmosfera była rewelacyjna i już nie mogę doczekać się kolejnego wypadu.

Łukasz Lechowski



Widgetised area

This is a widgetised area. To fill it with 'stuff', use the Bottom Menu Left widget.

Widgetised area

This is a widgetised area. To fill it with 'stuff', use the Bottom Menu Center widget.

Widgetised area

This is a widgetised area. To fill it with 'stuff', use the Bottom Menu Right widget.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress